Menu

NADZIN

Sztokholmski blog polskojęzyczny. Copyright by Jacek Nadzin

Berlin, przed Kancelaria Rzeszy, 9 maj 1945. /bohaterowie czy "zdrajcy"?/

ture1938

DSCF1944_640x480.jpg (640×480)

Kancelaria III Rzeszy. 9 Maj 1948. 

Na zdjęciu od lewej, mjr Stanisław Nadzin, NN, Marszałek Rola Zymierski, Generał Marian Spychalski, NN.

bierlin.jpg (640×480)

 

Bohaterowie czy "zdrajcy"? Gdy byłem małym chłopcem, Ojca często zapraszano do mojej szkoły aby opowiadał jak walczył ..... z hitlerowcami. Występował jako "BOHATER" odznaczony najwyższymi frontowymi orderami, polskimi i radzieckimi. Uczestniczył w całym szlaku bojowym I Armii, od bitwy pod Lenino aż do zdobycia Berlina.

Teraz pisze się o Nim i jego kolegach z I i II Armii czasem inaczej, zupełnie inaczej.

Kim byli żołnierze I i II Armii, bohaterami, czy rosyjskimi najemnikami? Na to pytanie odpowie HISTORIA. 

Na pewno nie wolno ich oceniać polskiej prawicy.

Czy Polska przegrała II wojnę światową?
W prawicowej publicystyce niezmiennie kwestionuje się to, że Polska wygrała II wojnę światową. Zamiast dnia zwycięstwa jest dzień zakończenia II wojny światowej w Europie. Zapomina się o tym, że gdyby Niemcy wygrały wojnę, Polacy jako naród przestaliby istnieć. Adolf Hitler wydał rozkaz „zabijania bez litości i pardonu wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiego języka”. Procentowo Polska straciła największą liczbę ludności spośród państw biorących udział w II wojnie światowej – około 17,22%. 90% strat materialnych zostało spowodowanych nie działaniami wojennymi, ale polityką okupacyjną Niemiec. Niemcy zamierzali przeprowadzić po zwycięskiej dla nich wojnie likwidację – w drodze eksterminacji bezpośredniej, pośredniej i wysiedlenia na zachodnią Syberię – 85% etnicznej ludności polskiej. Pozostałe 15% (ok. 4 mln) Polaków zamierzano zachować w Generalnym Gubernatorstwie jako niewolniczą siłę roboczą lub zgermanizować. Dzięki klęsce Niemiec hitlerowskich została ocalona biologiczna egzystencja narodu polskiego. Polska walczyła z Niemcami hitlerowskimi od pierwszego do ostatniego dnia tej wojny w zwycięskiej Wielkiej Koalicji i to polscy żołnierze z 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki – kpr. Antoni Jabłoński, kan. Aleksander Karpowicz, kan. Eugeniusz Mierzejewski, plut. Kazimierz Otap i ppor. Mikołaj Troicki – zawiesili 2 maja 1945 r. biało-czerwoną flagę na pruskiej Kolumnie Zwycięstwa w parku Grosser Tiergarten w Berlinie. Żołnierzom 1. i 2. Armii WP Polska zawdzięcza nie tylko granicę zachodnią, ale także to, że nie stała się 17. republiką radziecką. W sytuacji geopolitycznej 1945 r. nie istniała bowiem alternatywa: Polska Ludowa albo Polska niepodległa. Tą drugą możliwością była jedynie 17. republika. Poza tym „Polska niepodległa” – wyzwolona przez aliantów zachodnich i pozostająca w orbicie wpływów Zachodu – na pewno nie miałaby granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Dlatego trudno zrozumieć upiorną chęć wypisania Polski z koalicji antyhitlerowskiej i postawienia jej w gronie kolaborantów i satelitów III Rzeszy.

 

A piszę to wszystko po bezprecedensowym ataku sztokholmskiej "Nowej Gazety Polskiej " na mojego Ojca, żołnierza I Dywizji im. Tadeusza Kościuszki i I Armii WP.

Obrażając Go i insynuując jego  rzekomą...... "działalność szpiegowską w Sztokholmie / gdy był tutaj attache wojskowym /sic!/, wierność idei socjalizmu /sic/ , szkodliwą, choć bliżej niesprecyzowaną, propagandową działalność w Polskim Radiu po wojnie, "szkodliwą działalność " jako wieloletniego Redaktora magazynu ilustrowanego  "Zołnierz Polski", czy też akcentując jego rzekome żydowskie pochodzenie a także kpiąc z jego  krzywd w 1967 roku" pan Tadeusz Nowakowski, redaktor tego pisemka, wydał sobie najgorsze świadectwo. Wg Nowakowskiego, podpierającego się pomówieniami IPN , mój Ojciec był jako attache wojskowy ..... FUNKCJONARIUSZEM ORGANOW BEZPIECZENSTWA PRL.

Groteska? Nie ,celowe działanie Nowakowskiego aby oczernić, zniesławić, sprawić mi ból i utrudnić  życie, tu, na emigracji. Problem w tym że ja i tak z "emigrantami niepodległościowami " z Östermalmsgatan nia mam i nie chcę mieć do czynienia!

Pan Nowakowski ma czelność napominać także o tym że Ojciec był.....zięciem Poli Gojawiczyńskiej, czyli mojej Babki. Próba oczerniania znanego pisarza i zasłużonego człowieka?

O co tu chodzi?

Pan Nowakowski od dziesiątków lat współpracuje ze skrajną polską prawicą emigracyjną,działaczami tak zwanego "Kongresu Polaków w Szwecji" i "Radą Uchodźstwa Polskiego". W  "Nowej Gazecie Polskiej" często publikowane są teksty pełne rasizmu oraz kłamstw historycznych. Pisałem o nich już wielokrotnie. Ostatnio pojawiają się też teksty antysemickie. Mam tu na myśli teksty pana Ludomira Gąssowskiego /jawny antysemita i germanofil/ oraz felietoniki pani Teresy Urban /mało skrywany i prymitywny rasizm/.

Gdy zwracam na to uwagę Nowakowski nie odpowiada mi na konkretne zarzuty ale...... kontruje niewybrednymi atakami na mnie a teraz na mojego Ojca.

Nigdy nie zamieszcza też moich listów do redakcji NGP.

Poprzednio atakowano mojego Ojca na forum/poloniainfo.se. Atakującymi byli polscy neonazi pod nadzorem Kajetana Kazimierczaka, właściciela tego polonijnego portalu./

P.S.

Mój Ojciec zmarł tragicznie w 1970 roku. Bezpośrednią przyczyną były prześladowania na jakie był narażony ze strony uwczesnych władz wojskowych /Generał Wojciech Jaruzelski, Generał Józef Urbanowicz/. Dobrze tę historię zna Pan Nowakowski, chociażby z moich relacji.

Mimo to posuwa się do oszczerstw wobec Niego, głównie "bazowanych" na anonimowym internecie oraz bredniach "Kisiela", wiecznie zawianego antysemity. Kto pochodzi z Warszawy i trochę znał to środowisko oczywiście wie kim był Stefan Kisielewski. Jako źródło informacji jest on niewiarygodny. Jego pamiętniki były szokiem, podły cham i antysemita. Pan Nowakowski ma szczęście do pijaczków i faszystów.

Jest pan N. "na bieżąco". Wykonuje pewno polecenia z góry i jest na bieżąco z władzami? Albowiem prasa warszawska pisze:

"Prezydent Duda postraszył widzów TVP dziećmi i wnukami "zdrajców " Polski. Mimo, że PiS rządzi już drugi rok, dzieci zdrajców wciąż panoszą się w "bardzo wpływowych miejscach". I nadal fałszują historię i szkodzą, wciąż próbują sprawować rząd dusz...... jak rozumieć tę teorię dziedziczenia zdrady i jej konsekwencje."

Pewno znalazłem się w grupie Michnik and Co. Też nieźle, jak na mnie.

 

Warning!

ture1938

Copyright.png (524×363)

Copyright /prawa autorskie/ do mojego blogu, facebook a także do pamiętników mojego Ojca, Stanisława Nadzina, zostały naruszone. 

 Prawa autorskie zostały naruszone, po raz kolejny, przez "Nową Gazetę Polską" wydawaną w Sztokholmie przez Pana Tadeusza Nowakowskiego. Przy okazji swoich publikacji, /nota bene szkalujących mojego tragicznie zmarłego przed niemal 50 laty Ojca, Stanisława Nadzina/, użył on fragmentów mojego blogu "NADZIN" a także moich wspomnień / "Solariego 5" / oraz niepublikowanych nigdy pamiętników mego Ojca, Stanisława Nadzina. Pamiętniki te zdobył on w sposób podstępny, bez pozwolenia kopiując je!

Fotografie zamieszczone w NGP też użyto bez pozwolenia i zmanipulowano.

Do czasu wyjaśnienia sprawy przez "winnego", który czyta oczywiście moje wpisy i powinien być świadomy przystępstwa, zawieszam blog.

Oczekuję na wyjaśnienia ze strony NGP a także zastrzegam sobie konsekwencje prawne w wypadku gdybym takich wyjaśnień nie otrzymał.

Kwiecień nad polskim Bałtykiem!

ture1938

West of Wadyslawowo.

Kopalino, my love? Zobaczymy. Ale wybrzeże morskie jest tu naprawdę piękne i dramatyczne. Można je porównać tylko z wybrzeżem nad Oceanem, tylko zamiast palm .... sosny.

Trochę trudno tu dotrzeć, drogi do dupy. Wygląda na to że Niemcy nie zdążyli zrobić solidnych a te co pozostały po nich, zaczynają się już sypać. Nadzieja w Unii, jeśli się utrzyma. 

Na razie Unia sfinansowała kolejkę na lotnisko i na Hel. Jest ładna i punktualna. A tak, czy dużo zmieniło się na Wybrzeżu od czasu gdy je definitywnie opuściłem, przed  ponad 40 laty? 

Niedużo, wydaje mi się ze sa te same dziury w chodnikach i te same kałuże. Gdynia nie ma juz charakteru portowego miasta, port kontenerowy jest gdzieś na peryferiach miasta.

Na ulicy nie widać cudzoziemskich marynarzy.

W Sopocie jest elegancki Grand Hotel ale taki zawsze był. Teraz jest tez drogi, jak wszystkie dobre hotele.

Jest nadal dużo bud z blachy falistej sprzedających używana odzież i śmierdzące kebaby.

Sporo panów pijacych na ulicy piwko.

Polska 1970. Polska 2017.

 

P.S.

Jest tez trochę chłodniej niż a tropikach, ale może to lepiej, na stare lata?13116632_954264068026137_2038336239_n.jpg (640×640)10540331_685447884882617_1075699023_n.jpg (640×640)

morze-plaza.jpg (960×380) P.S.

Nie ma tam, chyba, Internetu. Jak będąc tam utrzymam z Wami kontakt? Może jest biblioteka? '

Bede o Was myślał, to przyrzekam!

© NADZIN
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci